Gucio112blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(4)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gucio112.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2008

Dystans całkowity:823.03 km (w terenie 181.00 km; 21.99%)
Czas w ruchu:39:41
Średnia prędkość:20.74 km/h
Liczba aktywności:22
Średnio na aktywność:37.41 km i 1h 48m
Więcej statystyk

W dniu dzisiejszym zaplanowałem

Piątek, 2 maja 2008
Km: 60.37 Km teren: 0.00 Czas: 02:36 km/h: 23.22
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
W dniu dzisiejszym zaplanowałem sobie tourne po sklepach rowerowych w celach poszukiwawczych. I tak na pierwszy ogień poszło Dynamo. Tam niestety nic ciekawego, podobnie jak i w kilku innych sklepach w których byłem. Jedyne co się ciekawego dowiedziałem, to że pulsometr i spodenki (właśnie to czego poszukuję) będą w przyszłym tygodniu. Nic, tylko czekać :) Ale to nie koniec. Nie wróciłem do domu z pustymi rękoma, a raczej plecakiem :) W Top Princie na Obywatelskiej zakupiłem sobie bluzę z windstoperem. Oczywiście wieczorkiem nie mogłem wysiedzieć z myślą, że jeszcze nie było pierwszego testu. Tak więc nie zastanawiając się długo, wyszedłem na rower. Muszę powiedzieć, że pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Jest naprawdę ciepła i nie przepuszcza wiatru. Niestety w temperaturach powyżej 10*C nie nadaje się zbytnio do jazdy :)

Rozwaliła się ciężarówka z małymi szklanymi butelkami Coca Coli i Fanty, duże tego było:

Ekipa zebrała się dosyć

Czwartek, 1 maja 2008
Km: 74.99 Km teren: 20.00 Czas: 03:34 km/h: 21.03
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Ekipa zebrała się dosyć pokaźna, bo aż 5 osób :) Najpierw Pixon przyjechał po mnie, następnie ruszyliśmy kawałek dalej, aby zgarnąć silenoza i Maćka. Kilka metrów później ekipa była już w komplecie, gdyż dołączył do nas Sławek.
I tak po kolei jechaliśmy sobie z osiedla Dąbrowy przez Wiskitno, Wolę Rakową, Pałczew i Wolę Kutową aż w końcu dotarliśmy do głównego punktu dzisiejszej wycieczki, czyli zalew w Czarnocinie. Tam chwilę spędziliśmy na pożywieniu się i dalej w drogę. Później przejechaliśmy przez Zamość i dojechaliśmy do Prażek. Jak się dzisiaj dowiedziałem i również zobaczyłem na własne oczy, w owej miejscowości na przełomie XIX i XX wieku żył i tworzył pierwsze utwory Reymont. Następnie wtargnęliśmy na teren lasu Cisowskiego. Oczywiście ekipa rozradowana, bo w końcu to nie asfalt. Muszę przyznać, że ja także, gdyż jazda po mniej utwardzonej nawierzchni niż asfalt sprawia mi coraz większą frajdę :) Dalej przez Rezerwat Przyrody Gałków i w końcu dojechaliśmy do miejsca w którym niestety nadszedł czas rozstania. Z powodu coraz szybciej nadciągających chmur, które niosły ze sobą sporą ilość deszczu, ja z Panem Maciejem skierowaliśmy się w stronę Łodzi. Pixon natomiast, nieustraszony, pojechał do lasu Wiączyńskiego. Co stało się z Marcinem i Sławkiem, tego nikt oprócz samych zainteresowanych nie wie :)
Przez osiedle Olechów, różnymi bocznymi ścieżkami dotarliśmy na Dąbrowę. I tu koniec całej wyprawy :)
Było naprawdę super, ekipa oczywiście świetna, trasa również i pogoda wbrew złych obaw 4/5 ekipy (byłem optymistą w tym gronie :D ) także się spisała.

kategorie bloga

Moje rowery

Scud Argon 3.0 3574 km
Poison Zyankali 6331 km
Kross Hexagon V6 22972 km

szukaj

archiwum