Jak tylko przyszedłem z pracy,
Wtorek, 29 lipca 2008
| Km: | 19.60 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:45 | km/h: | 26.13 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Jak tylko przyszedłem z pracy, od razu się przebrałem i pojechałem do rowerowego. Miałem kupić bidon i łatki. Najpierw do Piasty, bo nie byłem pewien, do której jest otwarta. Na całe szczęście okazało się, że do 19. Tam stwierdziłem, że wezmę bidon Isostara, ale nie było łatek. Więc pojechałem do sklepu na Rzgowskiej. Tam były. Kupiłem parę i myślałem, że bidon też zakupię, ale niestety nie było takiego, który by mi pasował. No to nie pozostało mi nic innego jak podjazd po raz drugi do Piasty. Musiałem szybko jechać i mało brakowało, a by mi zamknęli sklep dosłownie przed nosem :P Na szczęście zdążyłem i jeżdżę teraz z czerwonym Isostarem :)
Dom - Arturówek - Dom
Poniedziałek, 28 lipca 2008
| Km: | 31.76 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 01:30 | km/h: | 21.17 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Dom - Arturówek - Dom
Z kumplem.
Z kumplem.
Do południa przejechałem
Niedziela, 27 lipca 2008
| Km: | 70.83 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 03:31 | km/h: | 20.14 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Do południa przejechałem przez giełdę samochodową. Byłem zdziwiony, bo pustki,a było przed 12. Później pojechałem zobaczyć jak wygląda scena na dzisiejszy wieczorny koncert Eska Hity Na Czasie. Byłem mile zdziwiony, gdyż obejrzałem sobie przy okazji próbę Kaye Styles'a, East Clubbers, Maxa Farenthide'a i Dj'a Remo. Wróciłem do domu, zjadłem obiad i wyruszyłem z kumplem. Pojechaliśmy do Arturówka. Tam chwilę się pokręciliśmy, przystanęliśmy na picie i podjechaliśmy obejrzeć dalszy ciąg prób. Ludzi było więcej, a grał akurat Shaun Baker. Posiedzieliśmy tam jakiś czas i pojechaliśmy do domów, żeby się przebrać i wyruszyć na 19 na koncert. Niestety plany się posypały, kumpel nie pojechał, więc ja wsiadłem na rower i z powrotem na róg Radwańskiej/Kościuszki. Postałem tam trochę, ale stwierdziłem, że z rowerem nie będę na koncercie siedział, dlatego po 20 wróciłem się do domu.
HZ 52%
FZ 36%
PZ 7%
HZ 52%
FZ 36%
PZ 7%
Najpierw pojechałem w stronę
Sobota, 26 lipca 2008
| Km: | 17.45 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:39 | km/h: | 26.85 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Najpierw pojechałem w stronę miasta. Było okropnie gorąco, nie miałem pomysłu gdzie dalej ruszyć, dlatego sprawdziłem ile się jedzie rowerem do mojej pracy. W pierwszą stronę czasu nie mierzyłem, bo był taki wiatr w plery, że szok. Z powrotem jak był wmordewind, okazało się, że zajmuje mi ta czynność 9 minut. Całe 3 minuty krócej od jazdy mpk. W przyszłym miesiącu przesiadam się na rower.
HZ 29%
FZ 53%
PZ 15%
HZ 29%
FZ 53%
PZ 15%
Rozruszanie
Środa, 23 lipca 2008
| Km: | 21.87 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:01 | km/h: | 21.51 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Rozruszanie się po zatruciu.
Bardzo mini test spodenek
Wtorek, 22 lipca 2008
| Km: | 6.32 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:16 | km/h: | 23.70 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Bardzo mini test spodenek i koszulki. Naprawdę spodenki z wkładką są genialną rzeczą :)
Po ubranka i z powrotem
Poniedziałek, 21 lipca 2008
| Km: | 13.63 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:38 | km/h: | 21.52 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Po ubranka i z powrotem :)
Poranna ustawka z Marcinem.
Sobota, 19 lipca 2008
| Km: | 37.07 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 01:54 | km/h: | 19.51 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Poranna ustawka z Marcinem. Niestety nie pojeździliśmy zbyt długo, gdyż kontuzja mi dokuczała i po prostu nie wyrabiałem.
Początkowo chciałem sobie zrobić
Piątek, 18 lipca 2008
| Km: | 101.15 | Km teren: | 25.00 | Czas: | 04:33 | km/h: | 22.23 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Początkowo chciałem sobie zrobić takie małe kółko w postaci: Łódź - Brzeziny - Stryków - Zgierz - Łódź. Ostatecznie pojechałem tylko do Brzezin, gdyż po drodze zadzwonił do mnie Silenoz i ustawiliśmy się w Łagiewnikach na późniejszą godzinę.
Droga do Brzezin i oczywiście z powrotem genialna (chodzi o nawierzchnię). W pierwszą stronę sprzyjały warunki atmosferyczne. Zbliżając się do skrzyżowania Brzezińskiej z Nowosolną wyprzedził mnie tir po czym zwolnił. Spokojnie mogłem sobie za niego wjechać i zaczęło się dziać. Najpierw luźno do 60km/h pod górkę, później zaczyna się płaska nawierzchnia a jeszcze później minimalnie z górki. I tak moim oczom ukazała się liczba 81,3 km/h co jest oczywiście moim nowym rekordem którego chyba już nie pobiję. Jazda z taką prędkością daje niesamowite wrażenia. Więcej już nie chciałem kręcić i ryzykować, ale jeszcze przez dłuższą chwilę jechałem za tym tirem z prędkością grubo powyżej 70km/h :) Niesamowite przeżycie. Kiedy znalazłem się w Brzezinach spojrzałem na licznik. Dojechałem ze średnią troszkę ponad 28km/h, Tam się na moment zatrzymałem w celu porobienia fotek i powrót do Łodzi w ustalone z Marcinem miejsce. Niestety już warunki atmosferyczne nie były takie sympatyczne, gdyż towarzyszył mi wmordewind. Jakoś dojechałem na ten kaloryfer. Śmignęliśmy 2 razy żółtym szlakiem i 2 razy połówkę pętli Kasztanów. Kolejno uderzyliśmy na miasto, odprowadziłem Marcin prawie że pod sam dom, a sam skierowałem się w stronę swojego. Chciałem koniecznie dobić do 100, tak więc jeszcze musiałem chwilę pokrążyć w okolicach i w końcu się udało.
Fotki zamieszczę kiedy indziej.
HZ 37%
FZ 52%
PZ 9%
AHr 143
VHr 189 (przy VMaxie :) )
Droga do Brzezin i oczywiście z powrotem genialna (chodzi o nawierzchnię). W pierwszą stronę sprzyjały warunki atmosferyczne. Zbliżając się do skrzyżowania Brzezińskiej z Nowosolną wyprzedził mnie tir po czym zwolnił. Spokojnie mogłem sobie za niego wjechać i zaczęło się dziać. Najpierw luźno do 60km/h pod górkę, później zaczyna się płaska nawierzchnia a jeszcze później minimalnie z górki. I tak moim oczom ukazała się liczba 81,3 km/h co jest oczywiście moim nowym rekordem którego chyba już nie pobiję. Jazda z taką prędkością daje niesamowite wrażenia. Więcej już nie chciałem kręcić i ryzykować, ale jeszcze przez dłuższą chwilę jechałem za tym tirem z prędkością grubo powyżej 70km/h :) Niesamowite przeżycie. Kiedy znalazłem się w Brzezinach spojrzałem na licznik. Dojechałem ze średnią troszkę ponad 28km/h, Tam się na moment zatrzymałem w celu porobienia fotek i powrót do Łodzi w ustalone z Marcinem miejsce. Niestety już warunki atmosferyczne nie były takie sympatyczne, gdyż towarzyszył mi wmordewind. Jakoś dojechałem na ten kaloryfer. Śmignęliśmy 2 razy żółtym szlakiem i 2 razy połówkę pętli Kasztanów. Kolejno uderzyliśmy na miasto, odprowadziłem Marcin prawie że pod sam dom, a sam skierowałem się w stronę swojego. Chciałem koniecznie dobić do 100, tak więc jeszcze musiałem chwilę pokrążyć w okolicach i w końcu się udało.
Fotki zamieszczę kiedy indziej.
HZ 37%
FZ 52%
PZ 9%
AHr 143
VHr 189 (przy VMaxie :) )
Pokręciłem się znowu po mieście.
Czwartek, 17 lipca 2008
| Km: | 21.36 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:56 | km/h: | 22.89 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Pokręciłem się znowu po mieście. Strasznie się jechało.
HZ 77%
FZ 2%
PZ 0%
HZ 77%
FZ 2%
PZ 0%


