Gucio112blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(4)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Gucio112.bikestats.pl

linki

W końcu pogoda się poprawiła

Środa, 20 lutego 2008
Km: 20.99 Km teren: 0.00 Czas: 01:11 km/h: 17.74
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
W końcu pogoda się poprawiła i aż żal było nie wyjść na rower. Pojeździłem sobie troszkę tu i tam, z początku trzymałem dobre tempo, ale później dołączył towarzysz i o :P Szczerze mówiąc, trochę się zmusiłem do wyjścia, ale nie żałuję.

Wyszedłem z kumplem chwilę pojeździć,

Niedziela, 17 lutego 2008
Km: 3.41 Km teren: 0.00 Czas: 00:15 km/h: 13.64
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Wyszedłem z kumplem chwilę pojeździć, zobaczyć jaka jest pogoda. Było baaaardzo zimno, dlatego szybko się zmyliśmy z dworu :)

Mimo iż jestem chory to

Czwartek, 14 lutego 2008
Km: 11.35 Km teren: 0.00 Czas: 00:41 km/h: 16.61
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Mimo iż jestem chory to zdecydowałem się na krótką przejażdżkę. Bardzo wietrznie dzisiaj. Pojechałem z kumplem do "Piasty". Dowiedziałem się co miałem dowiedzieć i wróciliśmy spokojnym tempem do domu.

Pojeździłem sobie z kumplem

Poniedziałek, 11 lutego 2008
Km: 20.18 Km teren: 0.00 Czas: 01:21 km/h: 14.95
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Pojeździłem sobie z kumplem po centrum w poszukiwaniu kilku sklepów. Obejrzeliśmy to co nas interesowało i wróciliśmy. Zimno się zrobiło.

Początek dnia jak każdy. Wstałem

Niedziela, 10 lutego 2008
Km: 71.06 Km teren: 23.00 Czas: 03:48 km/h: 18.70
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Początek dnia jak każdy. Wstałem sobie rano i myślałem nad wyjazdem, który siedział w mojej głowie od wczoraj. Ale nagle telefon i zmiana planów. Ustawiłem się z Pixonem w Arturówku. Przyjechałem spóźniony, a na miejscu czekał już Łukasz wraz z Robertem. Pojechaliśmy do Wiączynia. Tam tereny niesamowite, błota co nie miara, ogólnie dla tych którzy lubią się babrać w błocie po prostu raj. Ogólnie tamtejsze okolice przypadły również mi do gustu. Następnie już skierowaliśmy się na Bedoń, do Andrespola i wjechaliśmy do Łodzi.
Koło jakiegoś zbiorniczka wodnego:

Nieźle zaszaleliśmy:


Po powrocie zjadłem obiad, posiedziałem chwilę w domu i wyszedłem jeszcze z kumplem trochę pojeździć. Wyszło 15km. Musiałem jeszcze wyjść, bo czułem lekki niedosyt :D

Do południa pojechałem

Sobota, 9 lutego 2008
Km: 62.14 Km teren: 0.00 Czas: 03:33 km/h: 17.50
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Do południa pojechałem z kumplem po hamulec dla siebie (Avid SD7). Zamontowałem od razu i w drogę. Pojechaliśmy Piotrkowską do Manufaktury, później do Włókniarzy, następnie Piłsudskiego do sklepu komputerowego. Nie chciało nam się już jeździć, więc wróciliśmy do domu. Zjadłem szybko obiad i pojechałem na Widzew po kolejne osoby towarzyszące. Tam ślimaczym tempem przejechaliśmy pare kilometrów, po czym skierowałem się do dziadków, nadrabiając przy okazji prędkość średnią. Posiedziałem chwilę i wróciłem do domu. Dzień bardzo udany :)

Pojeździliśmy sobie trochę z Pixonem

Piątek, 8 lutego 2008
Km: 31.33 Km teren: 1.00 Czas: 01:49 km/h: 17.25
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Pojeździliśmy sobie trochę z Pixonem po parkach. Oglądaliśmy to, co ciekawego miały do zaoferowania, porobiliśmy kilka fotek i tak czas zleciał.
Palmiarnia:

W parku 3 Maja:

Również w parku 3 Maja:

Miejsce, w którym 6 lat temu zdawałem na kartę rowerową:

Rower po przyjeździe do domu:

Pojeździliśmy sobie z kumplem

Wtorek, 5 lutego 2008
Km: 14.16 Km teren: 0.00 Czas: 00:52 km/h: 16.34
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Pojeździliśmy sobie z kumplem po okolicach. Im później, tym zimniej, aż w końcu odechciało nam się jeździć i wróciliśmy.

Mimo, iż dzisiaj było zimniej

Niedziela, 3 lutego 2008
Km: 23.12 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 23.12
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Mimo, iż dzisiaj było zimniej jak wczoraj, to jeździło się zupełnie inaczej, lepiej. Nie wiał wiatr, więc było ok. Niestety po drodze zrodził mi się w głowie głupi pomysł na gonitwę za autobusami. Głupi oczywiście w skutkach, bo szybko się zmęczyłem. Pojechałem na Widzew, przejechałem się po tamtejszych okolicach i wróciłem do domu.
Po raz pierwszy mój licznik pokazywał jedną liczbę w dystansie dziennym i prędkości średniej (TRP:23,12 AVS:23,12 TIME:59:59) - to tak w ramach ciekawostki

Pokrążyłem trochę po pobliskich

Sobota, 2 lutego 2008
Km: 14.46 Km teren: 0.00 Czas: 00:42 km/h: 20.66
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Pokrążyłem trochę po pobliskich okolicach i stwierdziłem, że taką jazdę, to ja mam gdzieś. Okropnie zimny wiatr. Czekałem tylko na autobus, żeby jak najszybciej dotrzeć do domu. Oczywiście jechałem za, a nie w nim.

kategorie bloga

Moje rowery

Scud Argon 3.0 3574 km
Poison Zyankali 6331 km
Kross Hexagon V6 22972 km

szukaj

archiwum