Wreszcie! Mogłem pojeździć na rowerze
Środa, 30 stycznia 2008
| Km: | 33.02 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 01:45 | km/h: | 18.87 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Wreszcie! Mogłem pojeździć na rowerze po raz pierwszy w tym roku. Po prostu rewelacja. Szkoda, że kondycja znacznie słabsza niż za pamiętnych czasów, ale ogólnie to super. Pokręciłem trochę z Pixonem po Łagiewnikach i przez miasto do domu.
Pierwsza jazda od niepamiętnych
Niedziela, 9 grudnia 2007
| Km: | 51.17 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 02:43 | km/h: | 18.84 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Pierwsza jazda od niepamiętnych czasów. Również pierwsza, testowa, po zupełnie samodzielnym złożeniu maszyny. Mogło być gorzej, mogło być lepiej. Ze względu na pogodę i kondycję jeździło mi się fatalnie. Rower też nie jest najlepiej poskładany. Będę miał czas, to się za to zabiorę :)
Od rana pojechałem z kumplem
Sobota, 3 listopada 2007
| Km: | 50.36 | Km teren: | 20.00 | Czas: | 02:51 | km/h: | 17.67 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Od rana pojechałem z kumplem do sklepu rowerowego po dętkę. Później pokręciliśmy się troszkę po pobliskich parkach. Następnie pojechałem do Arturówka, gdzie ustawiłem się z Pixonem. Pojechaliśmy na parking koło "kaloryfera". Napotkaliśmy ciekawe wydarzenie. Był to jakiś mini zlot, na którym ścigały się: 2 Maluchy i Subaru Impreza (piękny wozik...). Później przejechaliśmy w obie strony żółty szlak i z powrotem dotarliśmy do Arturówka. Tam każdy pojechał w swoją stronę.
Przy okazji starłem sobie klocki hamulcowe do końca, w efekcie nie posiadam ani jednego, który byłby sprawny :P
Przy okazji starłem sobie klocki hamulcowe do końca, w efekcie nie posiadam ani jednego, który byłby sprawny :P
Śmigaliśmy z Pixonem po mieście,
Środa, 31 października 2007
| Km: | 30.90 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:37 | km/h: | 19.11 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Śmigaliśmy z Pixonem po mieście, a konkretnie, to po sklepach rowerowych.
Po migawkę
Środa, 3 października 2007
| Km: | 1.54 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:04 | km/h: | 23.10 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Po migawkę
Sobota, 29 września 2007
| Km: | 9.83 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:36 | km/h: | 16.38 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Najpierw na giełdzie, później
Niedziela, 23 września 2007
| Km: | 19.74 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 19.74 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Najpierw na giełdzie, później w pobliskim lasku.
Od rana na Tour de
Sobota, 22 września 2007
| Km: | 100.13 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 05:33 | km/h: | 18.04 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Od rana na Tour de Kalonka. Bardzo fajna impreza. Później powrót do domu przez sklep na Piotrkowskiej (kumpel kupił hamulec na przód). Zjedliśmy obiad i pojechaliśmy w miasto (z kumplem oczywiście). Pokręciliśmy się jeszcze później i do domu.
Po mieście z kumplem
Piątek, 21 września 2007
| Km: | 29.19 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:42 | km/h: | 17.17 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Po mieście z kumplem
Pokręciłem się w kumplem trochę po
Środa, 19 września 2007
| Km: | 27.12 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:37 | km/h: | 16.78 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Pokręciłem się w kumplem trochę po okolicach osiedlowych, bo pogoda była niepewna i w każdej chwili mogło się rozpadać.


